TavaniCzytamy etykiety, żebyś nie musiał

Zdrowe życie

Cena za dzień, nie za opakowanie

Ta sama substancja na polskiej półce potrafi kosztować 2 zł i 11 zł za dzień. Różnicy nie widać w cenie na metce.

Biały kalkulator kieszonkowy na jasnoszarym tle
Fot. charlesdeluvio · Unsplash · Unsplash License (użycie komercyjne dozwolone)

Dwa opakowania kolagenu. Jedno za 79 zł, drugie za 169 zł. Które jest droższe?

Pytanie jest źle zadane i to jest cały sens tego tekstu. Bez liczby porcji cena na metce nie mówi nic.

Jedno dzielenie

Cena opakowania ÷ liczba dni, na które wystarczy = koszt dnia.

To wszystko. A gdy zaczniesz tak liczyć, półka rozjeżdża się w sposób, którego wcześniej nie było widać.

Polska półka z kolagenem ma dwie drabiny, które prawie się nie stykają

Z naszego przeglądu cen:

Drabina Koszt dnia Gdzie ją znajdziesz
Apteczna / stawowa 2,00–4,00 zł produkty sprzedawane przez aptekę, zwykle na wskazanie stawowe
pas prawie pusty 4,00–4,80 zł —
Beauty / sprzedaż bezpośrednia 4,80–11,30 zł marki internetowe, komunikacja skórna

Między tymi drabinami jest pusty pas. To nie przypadek — to dwa różne rynki, dwa różne powody zakupu i dwa różne kanały, które przypadkiem sprzedają ten sam surowiec.

Dla kupującego wniosek jest bardzo konkretny: jeśli porównujesz produkt internetowy z aptecznym po cenie za gram, porównujesz rzeczy, które nie konkurują. Można to zrobić — ale trzeba wiedzieć, że przechodzi się między drabinami.

Za co dokładnie płacisz w saszetce

Najciekawsza liczba, jaką znaleźliśmy, dotyczy formatu, nie składu. Jedna z niemieckich marek sprzedaje ten sam kolagen w dwóch postaciach:

  • puszka 450 g — około 1,00 € za dzień, co daje 0,067 € za gram
  • saszetki — około 1,67 € za dzień, co daje 0,67 € za gram

Dziesięciokrotna różnica w cenie za gram, przy niespełna dwukrotnej różnicy w koszcie dnia.

Nie jest to zarzut. Saszetka ma realne zalety: odmierzoną porcję, brak kontaktu z powietrzem, możliwość zabrania jednej dawki. Warto tylko wiedzieć, że płaci się za format, nie za substancję — i że na tym opiera się marża w tej kategorii.

Trzy rzeczy, które psują rachunek

  1. Zalecenie „1–3 porcje dziennie”. Zapas skraca się trzykrotnie w zależności od tego, jak czytasz etykietę. Licz najgorszy wariant.
  2. Opakowanie 20- lub 24-dniowe sprzedawane obok trzydziestodniowego. Cena wygląda niżej, koszt dnia jest wyższy.
  3. Subskrypcja z rabatem powiązanym z większym opakowaniem. Rabat jest prawdziwy, ale liczy się od ceny, która wzrosła.

Prosty nawyk

Zanotuj w telefonie trzy liczby przy każdym produkcie, który rozważasz: cena, liczba porcji w opakowaniu, liczba porcji na dobę. Trzecia kolumna licz się sama.

Po dwóch, trzech produktach zobaczysz rzecz, której nie widać inaczej: że część różnic cenowych na tej półce to różnice formatu i kanału, a nie tego, co faktycznie wypijasz.